Pochodzę znam morza, więc uwielbiam ryby i wszelkie dania z nimi. Wiele lat mieszkałam też w stolicy paprykarza czyli Szczecinie i w czasach studenckich zajadałam się tym przysmakiem. Co prawda przez lata skład i smak paprykarza uległ znacznemu pogorszeniu, jednak zawsze mi się będzie kojarzył z biwakami i akademikiem. Jednak co stoi na przeszkodzie, aby zrobić samodzielnie domowy paprykarz? Jest to bardzo proste, a smak jest o wiele lepszy od oryginału (który sam już dzisiaj nie smakuje jak ten pierwszy pyszny paprykarz).

Czy wiecie, że paprykarz szczeciński był wynikiem pomysłu racjonalizatorskiego na zagospodarowanie odpadów po wykrawaniu kostki rybnej z zamrożonych bloków rybnych? A że pierwowzorem paprykarza szczecińskiego była afrykańska potrawa czop-czop, którą na początku lat 60. skosztowali i zachwycili się technolodzy z polskich statków-chłodni do połowów dalekomorskich podczas pobytu u wybrzeży Afryki Zachodniej? I co ważne – od 22 grudnia 2010 paprykarz oficjalnie jest produktem tradycyjnym? Niby ryba z ryżem i pomidorami a ile faktów i ciekawostek.

Niedawno, podczas podróży na Węgry dowiedziałam się, że paprykarz (nie szczeciński) jest też tradycyjną potrawą węgierską, występującą w wielu wariantach w zależności od podstawowego składnika czyli rodzaju mięsa (także ryby). Jednak różni się on znacznie od naszego polskiego specjału.

Domowy paprykarz szczeciński robi się szybko i jest fajną przekąską na imprezę. W towarzystwie świeżego chleba przywołuje wspomnienia z dawnych lat. Koniecznie podajcie go na swojej imprezie. Ale polecam też mieć słoiczek w lodówce na kanapki do pracy.

Domowy paprykarz – przepis

Składniki:

1 wędzona makrela
1 cebula
3 łyżki oleju rzepakowego
pół woreczka ryżu
200 ml koncentratu pomidorowego
2 łyżki ostrej pasty paprykowej
1 łyżeczka papryki wędzonej
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej
szczypta chili w płatkach (opcjonalnie)
świeżo mielony pieprz
sól

 

Wykonanie:

Makrelę obieramy, usuwamy ości i dzielimy na mniejsze kawałki. Ryż gotujemy do miękkości. Cebulę kroimy w drobną kosteczkę. Na oleju rzepakowym podsmażamy cebulkę, aż będzie miękka. Solimy, pieprzymy, dodajemy wszystkie papryki i chwilę smażymy na małym ogniu. Odstawiamy do przestudzenia.

W misce mieszamy makrelę, cebulkę i ryż. Dodajemy koncentrat pomidorowy, pastę paprykową i doprawiamy solą, pieprzem i płatkami chili.

Przepyszny domowy paprykarz gotowy. Odstawiamy do lodówki, ale cudownie smakuje także lekko ciepły od razu po przygotowaniu. Mam ochotę zjeść wszystko i wylizać miskę. Spróbujcie i sami się przekonajcie.

Przepisów na domowy paprykarz szczeciński przetestowałam kilka. Ten pasuje mi najbardziej – konsystencja i smak. Do tego bułeczka lub chlebek, pakujemy do plecaka i w drogę :) Co prawda nie wytrzyma tyle co sklepowy, bo jest bez konserwantów, ale 3-4 dni w lodówce da radę.

Smacznego.