Jakbyście mieli wybrać – tradycyjna kuchnia polska z niecodziennym wydaniu i aromatyczna kuchnia indyjska to które smaki były Wam bliższe? Osobiście uwielbiam obie kuchnie, szczególnie jeśli szefem kuchni jest prawdziwy Hindus i dania są robione w oryginalnym piecu tandoor, ale dość sceptycznie podchodzę do miejsc, gdzie jednocześnie serwowane są dania z różnych stron świata.

Jednak wczoraj trafiłam do ciekawego miejsca. W znanym nie tylko poznaniakom Starym Browarze mieści się restauracja Piano Bar, serwująca dania z różnych stron świata, która z zewnątrz jest bardzo niepozorna, a jej wnętrze okazuje się elegancką restauracją dla bardzo dużej liczby gości. Przyznam się, że miałam ochotę odwiedzić Piano Bar już od dawna, gdyż kolega polecał mi ją po swojej firmowej Wigilii. Dzięki nadchodzącemu wydarzeniu jakim jest Restaurant Week miałam przyjemność nie tylko spędzić miły wieczór i zjeść wyśmienite potrawy, ale także poczuć się luksusowo w tym jakże eleganckim miejscu oraz poznać Szefa Kuchni Roopa Lal Balu, który jest właśnie Hindusem.

Ale od początku. Restaurant Week to ogólnopolskie wydarzenie, podczas którego można odwiedzić w danym mieście kilkanaście starannie wybranych restauracji i skosztować specjalnie przygotowanych na tą okazję dań – przystawki, dania głównego i deseru za jedyne 39 zł od osoby. Najbliższa edycja rozpoczyna się 23 października i trwa do końca miesiąca.

Zostałam zaproszona do Piano Baru, aby skosztować dań przygotowanych na tą okazję. Szef Kuchni przygotował 2 propozycje, które idealnie trafiły w mój gust – pierwsza to klasyczna kuchnia polska, ze znakomitymi smakami i składnikami, druga to rodzima kuchnia Roopa – aromatyczne dania indyjskie. I co najważniejsze – zestawy są dwa i można zamówić oba :) I oba spełniły moje oczekiwania jako degustatora. Dawno nie wyszłam z restauracji tak najedzona i tak zadowolona. Mieszanka dwóch kultur, innych smaków, a absolutnie nie mogłam się do niczego przyczepić. I dodam, że nie jest to wpis sponsorowany. Jest to subiektywna opinia moja i mojego Męża, który towarzyszył mi podczas degustacji.

Dania były pięknie podane, starannie wykonane i po prostu pyszne. Doskonale skomponowane aromaty. I wiem co mówię, bo jestem mocno wyczulona na smaki, przyprawy i składniki dań.Pierwszy zestaw – kuchnia polska czyli Tercet Tradycyjny Piano, a w nim:

Przystawka
Carpaccio z marynowanego buraka z kiełkami groszku, prażonymi pestkami dyni i sosem chrzanowym podane z wypiekanym w naszej kuchni pieczywem włoskim i masłem ziołowym

piano4Pięknie podane cieniutkie plasterki buraka, nadziewane musem śmietankowo-chrzanowym, posypane pestkami dyni i udekorowane listkami rukwi wodnej. Do tego pyszne mięciutkie pieczywko z masłem ziołowym, które było wg mnie idealnie doprawione. To danie zasługuje na 5+.

Danie główne
Soczyste Skrzydełka z kurczaka marynowane w miodzie i ziołach podane na modrej kapuście z suszonymi owocami i ziemniaczanymi talarkami

piano7Fanką skrzydełek akurat nie jestem i tu ocena będzie niższa tylko z tego powodu. To pięknie skomponowane danie zasługuje na wyróżnienie. Pieczone ziemniaczki, miodowy kurczak i przepyszna, genialna wręcz modra kapusta doprawiona niecodziennie – cynamonem. To najlepsza modra kapusta jaką jadłam i muszę zrobić taką w domu. Danie oceniam na 5. A samą kapustę na 6+ 😀

Deser
Szarlotka z kwaśnych jabłek na ciepło podana z konfiturą z żurawiny i lodami waniliowymi

piano12Szarlotka była nam podana jako ostatnia i w sumie oboje byliśmy już pełni, jednak to była wyjątkowa szarlotka. Pyszne jabłka z konfiturą żurawinową – nie zbyt kwaśne, nie zbyt słodkie, pokrojone w sporą kostkę, ale rozpływające się w ustach. Do tego chrupiące ciasto francuskie. Świetna kompozycja. Do tego lody śmietankowe – niestety nie „domowe”, co obniża ocenę. Przyznaję 5.

 

 

Przejdźmy do drugiego zestawu – kuchnia indyjska czyli Tercet Egzotyczny Piano

Przystawka
Indyjska zupa z soczewicy

piano5To najlepsza zupa z soczewicy jaką jadłam. Nierozgotowana soczewica, pyszne warzywa, aromatyczne indyjskie przyprawy. Bardzo gorąca, sycąca i rozgrzewająca zupa. Podana z chrupkami papadum, które stanowiły doskonałe wykończenie zupy. Dla mnie najwyższa nota czyli 6. To danie najbardziej smakowało też mojemu Mężowi. gdyby ktoś zapytał mnie o polecenie zupy z soczewicy wysłałabym go do Piano Baru.

Danie główne
Kurczak Tikka Masala podany z ryżem i chlebkiem pita

piano8Jadłam wiele kurczaków Tikka Masala. Ten był smaczny, chociaż odrobinę brakowało mi w nim tego „czegoś”. Dobre danie z dodatkiem ryżu i indyjskiej mizerii (dokładnie tak Szef kuchni opisał malutką sałatkę z pomidorów i ogórków w jogurcie). Smaczny, soczysty kurczak i intensywne smaki wprost z Indii. Oceniam na 5.

Deser
Mango Lassi

piano9I mój faworyt wieczoru. Mango Lassi to koktajl z jogurtu i mango. Niezwykle kremowy, gęsty koktajl podkręcony szczyptą kardamonu. Konsystencja i smak trafiły idealnie w mój gust smakowy. Koniecznie muszę taką kompozycję wykonać w domu. Moja ocena to oczywiście 6.

Wszystkie dania możecie zobaczyć na moich zdjęciach. Elegancji i klimatu restauracji zdjęcia nie oddadzą, więc polecam Wam, aby skorzystać z okazji i wybrać Piano Bar podczas Restaurant Week. Myślę, że warto i doznania smakowe pozostaną z Wami na długo. Tylko nie podpowiem Wam, który zestaw wybrać, bo mi pasują doskonale oba. Podczas festiwalu ponownie odwiedzę Piano Bar i ponownie wybiorę oba zestawy (no, może nie jednocześnie).

Więcej informacji o Restaurant Week znajdziecie na stronie restaurantweek.pl.

PoznanRestaurantWeek2015