Sernik straciatella to jeden z najprostszych serników na zimno. Potrzeba kilku minut na jego przygotowanie i minimum godzinę na schłodzenie. Smakuje wyśmienicie – nie jest zbyt słodki, ma kremową konsystencję a dodatek dużej ilości czekolady czyni go wyjątkowym. Sernik straciatella zrobiłam kilka dni temu na kiermasz ciast do pracy i zdobył uznanie moich kolegów i koleżanek, a dziś powtórzyłam specjalnie, aby Wam pokazać jaki jest wysoki, apetyczny i zachęcić Was do zrobienia. W końcu jutro niedziela i ciacho do kawy by się przydało, prawda?

Sernik straciatella – przepis

Składniki:

150 g herbatników lub innych ciastek np. Oreo lub Hity
60 g rozpuszczonego masła
1 kg sera twarogowego (polecam Piątnicę lub inny zwarty ser)
250 g cukru
8 łyżeczek żelatyny w proszku (polecam żelatynę do deserów)
kilka łyżek zimnej wody
400 ml śmietany kremówki
150 g czekolady mlecznej
50 g czekolady deserowej

Wykonanie:

Ciasteczka miksujemy w malakserze na piasek, dodajemy rozpuszczone masło, dokładnie mieszamy. Formę o wielkości około 22 cm (można użyć większej, wtedy sernik będzie niższy) wykładamy papierem do pieczenia – dno osobnym „kółeczkiem” i boki paskami – łatwiej będzie usunąć papier. Spód ciasta wykładamy w formie i wstawiamy na chwilę do lodówki.

W tym czasie miksujemy twaróg z cukrem. Żelatynę zalewamy kilkoma łyżkami zimnej wody, odstawiamy na kilka minut do napęcznienia, następnie lekko podgrzewamy, aby się rozpuściła. Dodajemy kilka łyżek masy serowej do żelatyny, dokładnie mieszamy i dodajemy wszystko do reszty sera. Kremówkę ubijamy i dodajemy do masy serowej. 100 g czekolady mlecznej ścieramy na tarce i drobnych oczkach i dodajemy do reszty składników. Dokładnie mieszamy. Masę wylewamy na schłodzony spód i wstawiamy do lodówki na minimum godzinę.

Resztę czekolady wiórkujemy przy pomocy noża lub obieraczki do warzyw tworząc mniejsze i większe wiórki i płatki. Posypujemy nasz sernik i podajemy.

Smacznego.