Przyznaję bez bicia, że serniki to nie jest moja mocna strona. Dużo już było eksperymentów, mniej lub bardziej udanych (pozdrawiam moich kolegów z pracy). Ale nie ma co się poddawać. Aby niedziela nie była taka do końca bezproduktywna powstał dziś sernik z mascarpone z borówkami. Bardzo kremowy sernik, który swoje musi poleżeć w lodówce, ale uwierzcie, że warto. Jest przepyszny. I ten eksperyment uważam za udany :)

Sernik z mascarpone – przepis

Składniki:

500 g mascarpone
350 g mleka skondensowanego słodzonego
1/2 szklanki soku z cytryny
skórka otarta z jednej cytryny
250 g borówek amerykańskich
250-300 g herbatników
70 g masła roztopionego

Wykonanie:

Herbatniki rozdrabniamy na piasek, dodajemy roztopione masło. Formę do ciasta 20-22 cm wykładamy papierem do pieczenia (samo dno) i wykładamy spód naszego sernika (zostawiamy pół szklanki do posypania wierzchu). Schładzamy w lodówce.

Mascarpone, mleko i skórkę z cytryny miskujemy na jednolitą dość gęstą masę. Dodajemy powoli sok z cytryny. Gdy masa będzie bardzo gęsta wylewamy na spód sernika, wierzch posypujemy pozostawionymi ciasteczkami z masłem (taka forma kruszonki) i dekorujemy borówkami.

Sernik z mascarpone chłodzimy w lodówce minimum 12 godzin (najlepiej całą noc). Jest to bardzo kremowy serniczek na zimno, który musi dobrze stężeć, aby dało się go kroić. Jeśli jesteście niecierpliwi możecie zrobić go w formie deseru w pucharkach lub słoiczkach – nie ma wtedy ryzyka, że będzie zbyt płynny. Polecam bo jest naprawdę pyszny.

Smacznego.