Lubicie oliwki? Bo ponoć albo się je kocha, albo nienawidzi. Kiedy byłam w Prowansji spróbowałam bardzo ciekawej pasty do grzanek, a mianowicie pastę z czarnych oliwek – tapenadę. To nietypowe połączenie kilku bardzo pasujących do siebie a jednocześnie bardzo wyrazistych składników. Pasta z czarnych oliwek z dużą ilością czosnku, natki pietruszki, podkręcona kwaśnymi kaparami i (opcjonalnie) słonym anchois. Świetna z ciemną grzanką, dobrze smakuje także jako dodatek do mięs, pizzy czy jako sos do makaronu. Tapenada może być bardzo drobno siekana lub wszystkie składniki ze sobą zmiksowane. Ja poszłam trochę na łatwiznę i wszystko zmiksowałam, ale tylko trochę – pasta nie musi być gładka. Polecam Wam takie kanapki z tapenadą jako przekąski na imprezę. Wprowadza w śródziemnomorski klimat :)

Tapenada – pasta z czarnych oliwek – przepis

Składniki:

20-30 czarnych oliwek bez pestek (użyłam hiszpańskich)
3 ząbki czosnku
kilka małych kaparów
2-3 fileciki anchois (opcjonalnie, nadają słoności, w wersji wegetariańskiej można pominąć)
2 łyżki soku z cytryny
szczypta pieprzu
szczypta chili w proszku
oliwa z oliwek
pół sporego pęczka natki pietruszki
ciabatta lub bagietka

Wykonanie:

Tak jak powiedziałam, wszystkie składniki możemy bardzo drobno posiekać, doprawić i pałaszować na grzance. Możemy też użyć malaksera. Umieszczamy oliwki, czosnek, kapary i anchois w malakserze. Miksujemy chwilę, aby rozdrobnić składniki. Dodajemy sok z cytryny, pieprz, chili (sól dodajemy jeśli nie używamy anchois) i powoli wlewamy oliwę, aby uzyskać odpowiednią konsystencję pasty. Natkę pietruszki siekamy drobno, większą część dodajemy do pasty, resztę odkładamy do dekoracji. Bagietkę (u mnie ciemna) lub ciabattę kroimy na kromki, lekko podpiekamy w piekarniku (200 stopni, 3-4 minuty), nakładamy pastę z czarnych oliwek i dekorujemy resztką natki. Podajemy naszym gościom lub zjadamy sami po kryjomu :)

Tapenada świetnie smakuje także z zielonych oliwek – warto popróbować smaki i znaleźć odpowiedni dla siebie. To samo dotyczy proporcji składników – jeśli uważacie, że Wasza pasta jest zbyt słona, za mało kwaśna lub któryś smak należy zmienić – zróbcie to. I rozkoszujcie się śródziemnomorskim klimatem we własnym domu.

Smacznego.