Nie wyobrażam sobie Wigilii bez uszek z kapustą i grzybami. Do gorącego barszczu pasują wybornie. Oprócz oczywiście śledzi, które jak wiecie uwielbiam zawsze i pod każdą postacią, uszka wigilijne w moim domu rządzą. Zawsze robimy ich całe mnóstwo. Razem z pierogami idą w setki :) Z racji tego, że wg mnie to najlepsze uszka wigilijne na świecie, podzielę się z Wami moim przepisem.

Uszka wigilijne – przepis

Składniki na około 50 sztuk:

farsz:

500 g kiszonej kapusty z marchewką (jeśli mamy bez to dodatkowo 1 marchewka)
400 g suszonych grzybów
2 cebule
olej lub smalec (w wersji niezbyt postnej)
sól
pieprz
majeranek
gałka muszkatołowa

ciasto:

300 g mąki pszennej
250 ml wrzącej wody
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki kurkumy (opcjonalnie)

Wykonanie:

Grzyby zalewamy zimną wodą i odstawiamy na kilka godzin (najlepiej na całą noc). Następnie w tej samej wodzie gotujemy grzyby na wolnym ogniu około 20-30 minut. Studzimy.

Kapustę płuczemy, zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut. Jeśli kapista jest bez marchewki to 1 marchewkę obieramy i ścieramy do kapusty i gotujemy razem z nią. Następnie dokładnie odsączamy i odciskamy wodę. Siekamy na drobno i wrzucamy do miski.

Grzyby odsączamy i bardzo drobno siekamy. Dodajemy do kapusty.

Cebule obieramy i drobno siekamy. Na oleju lub smalcu smażymy cebulę na złoto. Solimy i pieprzymy. Dodajemy do kapusty i grzybów. Cały farsz dokładnie mieszamy. Dodajemy majeranek (sporo), odrobinę gałki muszkatołowej, sporo soli i pieprzu (próbujemy farsz, aby smak jak najbardziej nam odpowiadał). Ja zawsze farsz chłodzę, gdyż później łatwiej robi się uszka wigilijne.

Mąkę, sól i kurkumę wsypujemy do miski. Dodajemy wrzątek i mieszamy szybko łyżką. Następnie szybko wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto na uszka (uwaga – ciasto będzie zaparzone czyli gorące, uważajmy aby się nie oparzyć). Odstawiamy ciasto pod przykryciem.

Ciasto kroimy na mniejsze kawałki, każdy kawałek dość cienko wałkujemy i wycinamy kółeczka (małą szklaneczką). Na ciasto nakładamy odrobinę farszu, sklejamy jak pieroga a następnie nawijamy na palec i tworzymy uszko. To bardzo proste – wystarczy owinąć pieroga wokół palca (u mnie to mały palec) i tworzymy uszko.

Gotujemy dużą ilość wody z solą i łyżką oleju i na wrzątek wrzucamy uszka. Gotujemy 3-4 minuty po wypłynięciu uszek. Odsączamy uszka wigilijne. Nie powinny się sklejać, ale dla pewności możemy je lekko posmarować olejem (ale najlepiej rozłożyć je na talerzu bez dotykania nawzajem, aż do wystygnięcia).

Uszka wigilijne podajemy oczywiście z czerwonym barszczem.

Smacznego.