Uwielbiam pieczone warzywa. Mają zupełnie inny smak niż gotowane czy smażone. Mają taką słodką nutę – to przez cukier, który się w nich karmelizuje. Ostatnio przypadkiem powstała mi zupa-krem z pieczonego kalafiora. Wrzuciłam na blaszkę do pieczenia sporo różnych warzyw – kalafior, ziemniaczka, czosnek, cebulkę, marchewki, pietruszki i wszystko upiekłam, a następnie zmiksowałam z gorącym bulionem. Coś wspaniałego. Przepyszna, kremowa zupka o intensywnym smaku – idealna na dziś do pracy. Polecam – mało pracy, super efekt.

Zupa-krem z pieczonego kalafiora – przepis

Składniki:

1 mały lub połowa dużego kalafiora
1 marchewka
2 pietruszki
3 małe cebulki
1 główka czosnku
2 ziemniaki
bulion warzywny lub mięsny
sól
pieprz
oliwa

opcjonalnie: mascarpone, grzanki, czarnuszka, zioła do dekoracji, pestki słonecznika/dyni itp.

Wykonanie:

Kalafiora kroimy na mniejsze kawałki, warzywa korzeniowe myjemy (nie trzeba obierać jeśli są młode), czosnek kroimy na pół (w poprzek), cebulę obieramy, ziemniaki możemy przekroić na połówki lub ćwiartki (w zależności od wielkości). Układamy na blaszce do pieczenia. Skrapiamy wszystko oliwą i solimy. Pieczemy około 60-70 minut w temperaturze 190-200 stopni (uwaga na kalafior, aby się nie przypalił, ma być ładnie zabrązowiony ale nie spalony).

Warzywa zalewamy gorącym bulionem tylko, aby je przykryć i miksujemy wszystko na krem. Doprawiamy solą i pieprzem. Opcjonalnie możemy dodać łyżeczkę mascarpone – robi aksamitną konsystencję zupie.

Na patelni robimy grzanki z dowolnego pieczywa (super pasuje ciemne pieczywo) i posypujemy zupę. Dla dekoracji możemy dodać na wierzch trochę czarnuszki, dowolnych ziół i/lub pestek słonecznika czy dyni. Zupa-krem z pieczonego kalafiora gotowa. Spróbujcie – jest nietypowa.

Ja zupę swoim gościom podałam w jadalnych miseczkach z otrąb od firmy BIOTREM. Znakomicie nadają się do zup-kremów, są pyszne i nadają zupie dodatkowe smaczku.

Smacznego.